Posty otagowane jako: ‘Marihuana’

Hotel dla palaczy marihuany

Data wpisu: 6 maj, 2010 autor wpisu: admin  |  Brak komentarzy »

hdpm
W Los Angeles otwarto pierwszy hotel przyjazny palaczom marihuany. Historyczny hotel Normandie w dzielnicy koreańskiej w Los Angeles otwarto dla specjalnych klientów – palaczy marihuany.

Otwarcie nie przypadkiem odbyło się 20 kwietnia, w dniu, który jest nieoficjalnie obchodzony jako święto marihuany.

“To było naprawdę logiczne. To jest duże miasto. Oni mnie tutaj potrzebowali, a ja potrzebowałem zmiany” – powiedział Los Angeles Times założyciel Dennis Peron.

Inwestor John Evangelista kupił hotel w styczniu i zaproponował Peronowi, działaczowi na rzecz zalegalizowania marihuany w Kalifornii, by utworzył “pot-tel” (hotel dla palaczy marihuany) – donosi Times…

Hotel Normandie ma oferować specjalne dwudniowe pakiety za 420 dolarów. – Niepotrzebny będzie ręcznik wciskany we framugę drzwi, żeby zapobiec wydostawaniu się słodkiego zapachu – mówi założyciel.

Jak w wielu innych kwestiach dotyczących narkotyków, sprawy legalizacji i praktyki nie są jasne. Nie wiadomo na przykład czy żeby w hotelu kupować i palić skręty potrzebna będzie recepta (według obowiązującego w Kalifornii prawa marihuana jest legalna jako środek leczniczy przepisany przez lekarza). Nie wiadomo także, jaka czy i jaka ilość trawki będzie dostępna w cenie pokoju.

Na pewno będą automaty w hotelowym lobby ze smakowitymi przekąskami, na wypadek gdyby głód dopadł któregoś z gości w środku nocy.

Richard Eastman współpracujący z Normandie działacz na rzecz legalizacji marihuany powiedział Timesowi, że hotelowe motto brzmi: “Zapomnij o Amsterdamie, wszystkie drogi prowadzą do Normandie”.

“Nie potrzebujesz paszportu, żeby przybyć do Hotelu Normandie. Nie potrzebujesz biletu na samolot, żeby przybyć do Hotelu Normandie. Wystarczy metro, autobus albo taksówka, jesteśmy ulokowani w centrum wszystkiego” – dodaje.

interia.pl

Nie taka marihuana straszna

Data wpisu: 4 maj, 2010 autor wpisu: admin  |  Brak komentarzy »

Z najnowszych badań, przeprowadzonych przez szwedzkich naukowców, wynika, że nastolatkowie, którzy palą marihuanę, funkcjonują lepiej, niż ci, którzy palą również i tytoń. Jednocześnie akademicy z uniwersytetu w Lozannie donieśli, że młodzi ludzie palący “trawkę” lepiej radzą sobie w kontaktach społecznych i nie wykazują większej liczby problemów psychospołecznych od osób niepalących.

Podczas szwedzkich badań przepytano 5263 osoby w wieku od 16 do 26 lat. Spośród nich 455 przyznało się do palenia samej marihuany, 1703 paliły i tytoń, i marihuanę, a 3105 nie paliło w ogóle.

Autorzy studium napisali: Obecnie przyjmuje się, że legalne używki (tytoń i alkohol) to mogą być pierwszym krokiem na drodze do sięgnięcia po marihuanę. Najnowsze badania pokazały jednak, że marihuana może być pierwszą używką lub też może być równolegle zażywania. Może ona skłonić do sięgnięcia po tytoń lub prowadzić do uzależnienia się od nikotyny, niezależnie od czasu jej palenia.

Uczeni zauważyli też pewne różnice, pomiędzy osobami palącymi tytoń i marihuanę. Po samą trawkę znacznie częściej sięgają mężczyźni niż kobiety. Wśród osób palących samą marihuanę stanowią oni 71,6%, wśród osób palących obie używki – 59,7%. Aż 77,5% palaczy samej marihuany osiąga w szkole dobre wyniki. Wśród palących również tytoń odsetek ten wynosi 66,6%. Miłośnicy marihuany częściej uprawiają sporty od palących też tytoń (85,5% wobec 66,7%) oraz częściej mają oboje rodziców (78,2% do 68,3%).

Ponadto młodzi ludzie, który zażywali tylko marihuanę rzadziej niż miłośnicy marihuany i tytoniu sięgali po inne narkotyki. Rzadziej też sięgali po samo “ziele”.

Palacze “trawy” mieli też lepsze relacje z przyjaciółmi (87% do 83,2%), ale gorsze z rodzicami (74,1 do 82,4%).

Organizacje walczące o zalegalizowanie marihuany z zadowoleniem przyjęły wyniki badań. Bruce Mirken z amerykańskiego Marijuana Policy Project, które proponuje legalizację cannabis i rozprowadzanie jej na takich samych zasadach jak tytoniu i alkoholu, stwierdził: Nikt nie chce zachęcać młodzieży do palenia marihuany. Ale badania te wskazują, że najpoważniejszym problemem nie jest przypadkowe sięgania po marihuanę, ale regularne używanie wielu używek.

Mariusz Błoński